| Opis: Jeszcze nigdy żadne wydarzenie sportowe nie wzbudziło takich kontrowersji, jak rozpoczynająca się 08 sierpnia 2008 Olimpiada w Pekinie, żaden kraj organizujący Igrzyska nie budził takich lęków w społeczeństwie zachodu, jak współczesne Chiny.
Kraj Środka to nie tylko wielowiekowa tradycja, kolebka cywilizacji i wspaniała przyroda, to również rozwijającą się w niesłychanym tempie gospodarka, wielomilionowe metropolie i rzesze niskopłatnych robotników. Jednocześnie Chiny to kraj masowych egzekucji, handlu organami skazańców, masakry na placu Tiananmen i niszczenia odrębności Tybetu.
Trójpak zawiera trzy najgłośniejsze filmy dokumentalne przedstawiające Oblicza Chin: Zwycięzcę Planete Doc Review, W Górę Jangcy, Sfabrykowany krajobraz i Chiny w kolorze blue. Wstęp do wydawnictwa napisze Tadeusz Sobolewski.
Jest to druga publikacja wielopłytowa z kolekcji Planete Doc Review. Pierwszą był pięciopak, którego nakład jest już na wyczerpaniu, zawierający filmy: Przeznaczone do burdelu, Odessa
Odessa!, Trzy pokoje melancholii, Korporacja i GITMO.
Film W górę Jangcy, zwycięzca PLANETE DOC REVIEW 2008, przedstawia losy najsłynniejszego współczesnego chińskiego przedsięwzięcia architektonicznego - tamy Trzech Przełomów - przy okazji budowy której przesiedlono ponad półtora miliona osób.
Sfabrykowany krajobraz dokumentuje postępującą industrializację wdzierającą się w przyrodę poprzez przejmujące pięknem zdjęcia przestrzeni przemysłowych autorstwa światowej sławy fotografa Edwarda Burtynskiego, którego prace można było podziwiać również w Polsce.
Chiny towarzyszą nam tak naprawdę na co dzień: wystarczy przyjrzeć się etykietom produktów, których używamy. Dotyczy to w szczególności ubrań. Chiny w kolorze blue jest opowieścią o tym, kim są ludzie, którzy szyją nam dżinsy, które nosimy codziennie.
W GÓRĘ JANGCY (Up the Yangtze / Sur le Yangzi)
"Trzy drogi prowadzą do zdobycia wiedzy: droga refleksji - najszlachetniejsza,
droga imitacji - najłatwiejsza, oraz droga doświadczenia - najbardziej gorzka"
- Konfucjusz
Rzeka Jangcy - 6300 km długości. Najdłuższa rzeka Chin i jedna z najdłuższych - po Nilu i Amazonce - na świecie. Plany jej okiełznania istniały od 100 lat. Do realizacji gigantycznej hydrobudowy doszło 14 lat temu. Jej zakończenie jest przewidziane na 2010 rok. Wielkość utworzonego przez olbrzymią zaporę zalewu - 390 tys. km2 - przekracza powierzchnię Polski.
Kanadyjski dokumentalista chińskiego pochodzenia, Yung Chang dorastał w Montrealu. "W GÓRĘ JANGCY" nie jest sentymentalną podróżą reżysera do korzeni. Powrót nad rzekę, w scenerii której dorastał dziadek reżysera, stał się pretekstem do sportretowania współczesnych Chin.
Pomysł filmu "W GÓRĘ JANGCY" narodził się w 2002 roku. Dokumentacja tematu zajęła reżyserowi kilka lat. Również dlatego, że w Kraju Środka wciąż ma dużo do powiedzenia cenzura. Zwłaszcza w przypadku dokumentowania "tu i teraz" Chińczyków. Owo "tu i teraz" jest jednak szczególnie fotogenicznym tematem dla filmowców. Dzisiejsze Chiny to bowiem kraj wielu kontrastów, rzadko spotykanych pod inną szerokością geograficzną. Wielowiekowa tradycja sąsiaduje tu z nowoczesnością, ubóstwo z pełnym przepychu bogactwem, dynamiczny rozwój ekonomiczny wielkich miast z porażającym zastojem na wsiach. Ten dualizm powraca w filmie Changa. Bohaterami "W GÓRĘ JANGCY" jest dwoje młodych Chińczyków: 16-letnia Cindy Yu Shui i 19-letni Jerry Chen Bo Yu ("Cindy" i "Jerry" to ich nowe, "zachodnie" imiona). Oboje zaczynają pracę na luksusowym statku, którym zachodni turyści odbywają wycieczki po Jangcy. Różne są już motywacje obojga: dziewczyna musiała iść do pracy, bo jej niezamożnych rodziców nie było stać na jej dalszą edukację; chłopak to przedstawiciel nowej klasy średniej, dla której pierwsza praca jest pierwszym szczeblem na drodze kariery. Tytułowa podróż w górę rzeki Jangcy staje się okazją do nakreślenia wielowymiarowego obrazu współczesnych Chin. Płynąc "w górę Jangcy" mijamy biedne wioski, w których rolnicy posługują się tymi samymi metodami od setek lat i kipiące nowoczesnością miasta jak Szanghaj. Budowa Tamy Trzech Przełomów pochłonęła dziesiątki miast i wiosek, często pamiętających czasy średniowiecza, zmuszając do przesiedleń prawie 2 miliony Chińczyków.
SFABRYKOWANY KRAJOBRAZ (Manufactured Landscapes)
Wielkie budowle, fabryki, kopalnie są symbolem gospodarczej potęgi Chin oraz inżynierskiego kunsztu chińskich konstruktorów, spełnieniem odwiecznego marzenia chińskich władców o ujarzmieniu przyrody, wyrazem rozwoju ekonomicznego kraju.
"Sfabrykowany krajobraz" to pełnometrażowy film dokumentalny o pracy Edwarda Burtynskiego, jednego z najbardziej uznanych kanadyjskich fotografów. Jego niesamowite zdjęcia obrazujące przemysłowe krajobrazy znajdują się w kolekcjach 15 największych placówek muzealnych na świecie, między innymi w National Gallery of Canada, Bibliotece Narodowej w Paryżu, Museum of Modern Art i Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.
Burtynski jest twórcą wielkoformatowych zdjęć "sfabrykowanych krajobrazów" - kamieniołomów, wysypisk odpadów, fabryk, tam i kopalni. Fotografuje zarówno osiągnięcia cywilizacji, jak i jej ruiny, robiąc to w sposób przez wielu określany mianem "oszałamiającego" czy też "pięknego".
Ekipa filmowa towarzyszyła mu podczas tworzenia zdjęć dokumentujących efekty wielkiej rewolucji przemysłowej, jaka ma miejsce w Chinach. Celem obiektywu Burtynskiego są miejsca takie jak Tama Trzech Przełomów, ciągnące się na długości jednego kilometra korytarze fabryczne i zapierająca dech w piersiach przebudowa Szanghaju. Nakręcony na 16mm taśmie filmowej dokument rozwija narracje zamknięte w kadrach Burtynskiego, stanowiąc swego rodzaju medytację nad wpływem człowieka na planetę, w której starano się uniknąć prostych osądów i podpowiadania łatwych rozwiązań.
Główny temat moich prac stanowi przekształcanie natury przez przemysł. Staram się pokazać wpływ, jaki na rozwój ludzkości wywarły różnorodne zdobycze cywilizacji: od kamienia, poprzez wydobycie surowców, transport, po silikon i tym podobne wynalazki. By wyraźniej uwidocznić idee kryjące się za tymi elementami, wybieram duże obiekty, pełne istotnych detali, w całości jednak podatne na różnorodne interpretacje. Wysypiska śmieci, kopalniane wyrobiska, kamieniołomy i rafinerie to miejsca, których nie widzimy na co dzień, każdego dnia jednak korzystamy z ich pracy.
CHINY W KOLORZE BLUE (China Blue)
Współczesne Chiny to kraj jaskrawych kontrastów. Ekonomiczne reformy Deng Xiao Penga wykreowały nową generację przedsiębiorców, takich jak pan Lam, właściciel Lifeng Factory w Shaxi. Jego firma produkuje dżinsy, które eksportuje na cały świat (również do Polski). Dwie dekady wcześniej Lam był robotnikiem i jeździł do pracy rowerem. Ale taki sukces to rzadkość. Dziś 130 milionów Chińczyków, zwłaszcza młodych dziewczyn, opuszcza swoje rodzinne wioski szukając szansy na lepsze życie w miastach. Jedną z nich jest 16-letnia Jasmine, której rodzice pracują przy uprawie ryżu, a ona w Lifeng może zarobić 6 centów na godzinę. Mieszka na czwartym piętrze w wąskiej klitce razem z dwunastoma koleżankami z pracy, swoimi rówieśnicami. "Nigdy nie patrzyłam na świat z tak wysoka" - cieszy się. Ale entuzjazm szybko mija. Po paru tygodniach dziewczyna jest tak zmęczona, że nie może jeść i zasypia w pracy.
Film Micha X. Peleda powstawał nie bez trudności. Chińskie władze parokrotnie przerywały zdjęcia; doszło nawet do aresztowania ekipy i konfiskaty taśmy. Reżyserowi udało się jednak dokończyć produkcję. W swoim filmie prezentuje nowe Chiny bez retuszu. Prawdziwe oblicze tamtejszego sukcesu ekonomicznego najdobitniej definiują nisko opłacani robotnicy pracujący często po 20 godzin na dobę, siedem dni w tygodniu, nawet w nocy. Niektórzy zgodzili się na rozmowę przed kamerą. Spokoju pana Lama nie burzą jednak nawet inspektorzy pracy. Siedząc przy komputerze za pomocą kamer monitoruje pracę w całej fabryce. Jeśli Jasmine odejdzie na jej miejsce znajdą się dziesiątki innych dziewczyn marzących o "nowym wspaniałym świecie".
(MAYFLY) |